Blog

Dzień Wszystkich Świętych mocno zakorzeniony w naszych sercach

Święto zmarłych przychodzi wraz z jesienią. Zieleń traci swoje barwy, co oznacza ze żegnamy się z nią do wiosny. Tak my, idąc na cmentarz, uświadamiamy sobie, że rozstania z bliskim według wiary chrześcijańskiej, również są tylko chwilą.
Jesień to czas refleksji nie tylko nad umieraniem, ale nad więzią doczesnego świata ze zmarłymi.
Święto zmarłych jest jednym z najpilniej obchodzonych świąt, mimo iż wiele wierzeń zostało już zapomnianych. Uroczystość wywodzi się z kultu, jakim otaczano zmarłych męczenników.
Dzień poświęcony zmarłym obchodzony był pierwszego maja.
Przeniesienia uroczystości, dokonał papież Grzegorz III w 731 roku. Uznano, że dla wiernych powinien być to dzień radosny.
Wierzono, że zmarli w ten dzień odwiedzają dawne domy i składają wizyty krewnym.
Kierowano w ich intencji modlitwy, strojono groby i składano na nich pożywienie.
Podczas uroczystości Wszystkich Świętych, wyjątkowe znaczenie przypisywano żebrakom.
Uważano, że świętość trzeba wymodlić a ich modlitwy są najbardziej skuteczne.
Żebracy siadali u wrót cmentarza i czekali na jadło. Wierzono, że pośredniczą ze zgłodniałymi duszami.
„Śmierć to jedyny władca, który traktuje wszystkich poddanych równo, tak samo jak wyrokom poddaje się król, jak i zwykły kmieć.” Ukazuje to XVII-wieczny obraz „Taniec śmierci” z kościoła Bernardynów w Krakowie, na którym śmierć w postaci kościotrupa tańczy z ludźmi w jednym kole.

Święto zmarłych to niezwykły czas, kiedy świat doczesny i zaświaty się przenikają.
Czas zadumy, spotkań ze zmarłymi i refleksji nad własnym życiem.
Bardzo mało czasu poświęcamy na co dzień takim rozważaniom.
Dzień Wszystkich świętych i Zaduszki to dobry moment na skupienie.

Zdjęcie: pixabay.com